Rynek e-commerce w Polsce. Teraz i… później


Nikt już chyba nie wyobraża sobie świata bez możliwości zrobienia zakupów bez wychodzenia z domu. Dlatego nikogo nie zdziwi, że rynek e-commerce - również ten w Polsce - nie tylko ma się świetnie, ale nieustannie się rozwija.


Rynek e-commerce w 2019 roku - co mówią liczby?

Według dostępnych danych* nasz rodzimy rynek e-commerce w 2019 roku był warty aż 51 miliardów złotych - tyle wydaliśmy, kupując online. 28 milionów Polaków nie wyobraża sobie powrotu do tradycyjnej formy zakupów.

Co ciekawe, aż 13% z nich robi zakupy tylko za pomocą smartfona. A 27% Polaków kupuje w ten sposób raz w tygodniu, a 18% nawet częściej, co plasuje nas na pierwszym miejscu w Europie. Dlaczego tak się dzieje? Tak zwany m-commerce to przede wszystkim szybkość, wygoda i łatwa nawigacja. Nie musimy czekać na to, aż komputer się uruchomi, a w większości przypadków telefon mamy zawsze przy sobie. To również o wiele łatwiejsza płatność. Opcja “one-click” nie wymaga od nas konieczności logowania - wystarczy bezpiecznie podpięta karta.

A to oznacza, że właściciele sklepów internetowych powinni zatroszczyć się o to, żeby mobilna wersja sklepu była równie, o ile nie bardziej funkcjonalna, jak wersja desktopowa. Warto także zadbać o stworzenie dedykowanych aplikacji mobilnych.

Biorąc pod uwagę wartość rynku oraz rządzące nim liczby nikogo chyba nie zdziwi, że w Polsce powstaje średnio 21 nowych sklepów internetowych. I to każdego dnia!

To wszystko sprawia, że jesteśmy najbardziej dynamicznie rozwijającym się rynkiem e-commerce w Europie. A co przyniesie, trwający, 2020 rok?

Jaka jest przyszłość rynku e-commerce w Polsce? Naszym zdaniem

2020 rok przyniósł ze sobą wyzwanie, z jakim jeszcze nie dane było nam się zmierzyć. Pandemia koronawirusa i wprowadzone przez rząd obostrzenia zmusiły nas do pozostania w domach i przeniesienia swojego życia do świata online. Mimo że, jak pokazują liczby zakupy w e-sklepach nie są dla nas niczym nowym i dla znacznej części naszego społeczeństwa stały się synonimem wygody, to od marca stały się koniecznością. Ci, którzy do tej pory woleli pójść do sklepu i obejrzeć oraz dotknąć dany produkt, teraz często nie mają wyjścia i muszą zaufać sprzedawcy, a konkretnie informacjom zawartym w karcie produktu. Wydłużający się czas oczekiwania na realizację zamówienia, dynamicznie zmieniające się stany magazynowe, a nawet dzienne ograniczenia w ilości zamówień z dostawą przez firmy kurierskie pokazują, że rynek e-commerce przechodzi prawdziwe oblężenie.


A jak sytuacja wygląda od strony sprzedawców? Ci musieli błyskawicznie zaadaptować się do nowych warunków. Brak sklepu online gwarantował upadek biznesu. Nawet w przypadku dużych firm, brak wysyłek i komunikacji skierowanej do części krajów, właściwie odcięły je od niektórych rynków zbytu.

Dlatego dla właścicieli sklepów do tej pory działających stacjonarnie stało się bardziej niż jasne, że im szybciej stworzą swoje miejsce sprzedaży w sieci (czy to sklep internetowy czy handel na platformach typu marketplace, np. Allegro, Amazon czy eBay), tym większa szansa na to, że przetrwają ten trudny czas. Również chyba dla wszystkich jest jasne, że sam punkt online nie wystarczy. O klientów trzeba walczyć. Dlatego jeszcze bardziej będzie się liczył jakościowy content na stronie: dobre zdjęcia, porządne opisy dostosowane również pod SEO. To naprawdę ma znaczenie.

Rynek e-commerce w Polsce rozkwitnie bardziej niż kiedykolwiek, a hasło “content is the king” nigdy nie wybrzmiewało równie mocno.

* "Raport interaktywnie.com - E-commerce”

Autor: Daria

Tagi:

  • e-commerce

  • zakupy

  • zakupyonline

  • rynek e-commerce





animacja blog

Przeczytaj więcej:


wróć na bloga.

wróć na stronę.

zapisz się na newsletter.

skontaktuj się z nami.

udostępnij nam plik.