Dlaczego AI nie wystarczy? Lubomir o tłumaczeniach na język słowacki
Czas czytania: 5 min
Dlaczego AI nie wystarczy? Lubomir o tłumaczeniach na język słowacki
AI może być użyteczna, kiedy potrzebujemy szybkiego tłumaczenia albo chcemy zrozumieć ogólny sens tekstu. Ale w praktyce język to coś więcej niż słowa – to także kontekst, poprawność gramatyczna, niuanse kulturowe i bezpieczeństwo prawne. Lubomir, tłumacz języka słowackiego, podzielił się swoimi doświadczeniami z korekty tekstów generowanych przez sztuczną inteligencję i pokazał, jak bardzo różnią się one od profesjonalnego tłumaczenia.
Tłumaczenia generowane automatycznie – czy w przypadku języka słowackiego to dobry pomysł?
Tłumaczenia maszynowe mogą wydawać się szybkim i tanim rozwiązaniem, ale w efekcie często kryją w sobie ryzyko, którego na pierwszy rzut oka nie widać. W języku słowackim szczególnie mocno ujawniają się problemy z poprawnością gramatyczną, „fałszywymi przyjaciółmi językowymi” oraz specjalistyczną terminologią. A w przypadku sklepów internetowych czy producentów działających na rynkach zagranicznych może to oznaczać nie tylko utratę profesjonalnego wizerunku, ale też ryzyko prawne.
O swoich doświadczeniach opowiada Lubomir, tłumacz języka słowackiego.
Lubomir: „Z tłumaczeniami generowanymi przez AI jest jak z nauką języka. Po pierwszych lekcjach masz wrażenie, że umiesz już wystarczająco dużo, aby się dogadać, jednak w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie… Posłużę się moim przykładem, bo na przykładach najlepiej widać, co mam na myśli.”
Lubomir opowiedział nam zabawną historię sprzed lat, jak umówione spotkanie „na dworcu” w Żylinie zakończyło się fiaskiem, bo Polak miał na myśli dworzec kolejowy, a Słowak – rynek. Innym razem, zamawiając obiady dla grupy turystycznej, Lubomir przekonał się, że pečeň to wątroba, a nie pieczeń. Wnioski? Bliskość języków polskiego i słowackiego bywa zdradliwa.
Tak samo działa AI – tworzy pozornie poprawny tekst, który w praktyce gubi się w kontekście.
Lubomir porównuje AI do koparko-ładowarki: „koparko-ładowarka wykopie dół pod basen, tak AI nawrzuca materiału słownego i przyspieszy pracę. Ale dopieszczenie tekstu to już robota człowieka. Przy prostych opisach oszczędza czas, ale im bardziej tekst wyszukany i bogatszy językowo, tym więcej trzeba poprawiać ręcznie.”
AI jest więc narzędziem wspierającym, ale nie zastępującym tłumacza – tak jak kino nie zastąpiło teatru, a telewizja kina.
Na co trzeba uważać przy tłumaczeniach AI?
„Słowna koparka“ ma ogromną moc – tak jak ta prawdziwa. Nie można jej jednak zostawić bez nadzoru. Bo łatwo rozwali nie tylko tekst, ale i cały ogród obok planowanego basenu. Tłumacze automatyczni bywają przydatni, ale też zabawni, co potwierdzają przykłady podane przez Lubomira.
1. Mieszanie języków
Lubomir: „AI lubi mieszać czeski i słowacki. Na przykład: Ruční extrudér na hlínu zamiast Ručný extrudér na hlinu.”
2. Tłumaczenie nazw, które nie powinny być tłumaczone
Lubomir: „AI potrafi przełożyć nawet to, czego tłumaczyć nie wolno. Na przykład: Mudtools jako „narzędzie do błota”.”
W nazwach produktów trafiają się anglicyzmy czy wprost angielskie wyrazy – a AI przekłada je wszystkie jak leci. Doświadczony tłumacz z metaforycznym skalpelem takie potworki usuwa bezbłędnie zostawiając oryginalną nazwę i podając kontekst, zamiast produkować kuriozalne „narzędzia do błota”.
3. Brak myślenia o rynku docelowym
Lubomir: „AI przetłumaczy: Bon podarunkowy może mieć wartość 50 PLN. Poprawnie językowo, ale na Słowacji walutą jest euro – i to tłumacz powinien uwzględnić.”
AI tłumacząc z j. polskiego na j. słowacki: „Glazura uzyskuje kolor z rosnącą niebieską wypalaniem i lekkim krwawieniem.”Po korekcie: „Glazura przy niskiej temperaturze wypału uzyskuje kolor, który wraz ze wzrostem temperatury staje się przezroczysty i lekko krwisto-czerwony.”
AI tłumacząc z j. polskiego na j. słowacki: „Żebro na kieliszki do wina umożliwia znalezienie wirtualnego ciała garnków, które znajdują się w kółeczku.”
Po korekcie: „Skrobak do kieliszków umożliwia formowanie jednolitych kształtów wyrobów na kole garncarskim.”
Lubomir: „W słowackim długości są kluczowe – potrafią zmienić całe znaczenie. AI tu się gubi. Przykład: panský (pański) i pánsky (dla panów).”
Tylko native speaker jest w stanie takie niuanse wyłapać i poprawić.
6. Gdy brak oryginału
AI tłumacząc z j. polskiego na j. słowacki: „Idealny dla efektu powierzchniowego i wcierania w kurz.”
Po korekcie: „Idealny do efektu lustrzanego i do stosowania proszków.”
Bez oryginalnego tekstu ryzyko rośnie. Dlatego tłumacz zawsze podkreśla wagę dostępu do źródła.
7. Najbardziej ryzykowne – pojedyncze słowa i brak kontekstu
AI tłumacząc z j. słowackiego na polski: účinkujúci - „występujący”
Po korekcie: „wykonawca (budowy)”
AI tłumacząc z j. słowackiego na polski: návraty - „powroty”
Po korekcie: „zasady zwrotu towaru”
Kontekst to klucz – a AI go często nie rozumie.
8. Ryzyko prawne w e-commerce
Lubomir:„Zgodnie z przepisami informacje w reklamach, ofertach i opisach produktów muszą być prawdziwe. Źle przetłumaczone informacje mogą być potraktowane jako wprowadzające w błąd i prowadzić do sporów z klientami.”
Tutaj widać, że stawką jest nie tylko estetyka tekstu, ale też bezpieczeństwo prawne firmy. Tłumacz dba o precyzję i spójność, dzięki czemu ryzyko nieporozumień jest minimalne.
9. Parametry techniczne i język specjalistyczny
Lubomir:„Największe ryzyko pojawia się, gdy AI tłumaczy parametry techniczne, pojęcia prawnicze albo specjalistyczne. Błąd w liczbie, rodzaju albo przyimku może całkowicie zmienić znaczenie zdania”. Przykład:
Tekst źródłowy PL: szkło hartowane grubości 5 mm
Tłumaczenie AI.: sklo s hmotnosťou 5 mm
W SK oznacza to: szkło o wadze 5 mm
Prawidłowe tłumaczenie przez native speakera: tvrdené sklo s hrúbkou 5 mm
W tekstach technicznych czy prawnych każdy szczegół ma znaczenie. Tłumacz rozumie kontekst i wie, jak uniknąć z pozoru śmiesznych, ale w praktyce krytycznych błędów.
Dlaczego tłumaczenia AI trzeba sprawdzać i poprawiać? Podsumowanie
Lubomir podkreśla, że AI potrafi stworzyć tekst szybki, ale nie zawsze poprawny. Ryzyko wizerunkowe, błędy w parametrach technicznych czy problemy prawne to realne zagrożenia, których można uniknąć powierzając tekst tłumaczowi.
Dlatego jeśli chcesz, by Twoje treści były nie tylko poprawne językowo, ale też bezpieczne i profesjonalne – warto postawić na native speakerów.
W e-multicontent zajmuje się content marketingiem, a także działaniami PR oraz media relations. Stawia na pogłębianie relacji i długofalową współpracę zarówno z klientami, jak i dziennikarzami. Swoje doświadczenie zdobywała pracując m.in. w redakcjach mediów drukowanych i internetowych, dzięki czemu wie, że rzetelny research to podstawa, a dobry tekst musi wywoływać emocje. Choć nie lubi pracy pod presją czasu to zawsze pilnuje deadlin'ów.
Oceń artykuł:
★★★★★
0
ilość ocen: 1średnia ocena: 5.0
Liczba akapitów: 50 • Liczba zdań: 84 • Liczba słów: 894
Rumunia to już nie „rynek na próbę”, ale dojrzały e-commerce, który coraz częściej wyznacza kierunki rozwoju sprzedaży online w regionie. Sprawdź, co dziś ląduje w rumuńskim koszyku i które trendy mogą stać się konkretną inspiracją dla Twojego e-biznesu – nie teoretycznie, ale sprzedażowo....
2025 przyniósł branży sporo zmian, które najlepiej widać z perspektywy codziennej pracy. W ostatniej części naszej serii podsumowującej mijający rok Kasia dzieli się swoimi refleksjami na temat komunikacji marek, zmieniających się oczekiwań konsumentów oraz roli, jaką coraz mocniej odgrywa AI. Czy technologia stała się niezbędnym wsparciem, czy raczej wyzwaniem dla autentyczności marek? Sprawdź, j...
Kontynuując naszą serię podsumowującą 2025 rok, skupiamy się na tym, co dalej. Marta dzieli się swoją perspektywą na zmieniający się marketing i trendami, które mogą kształtować komunikację marek w nadchodzących miesiącach. To spojrzenie w przyszłość oparte na doświadczeniu i obserwacji rynku.
...
2025 przyniósł w branży sporo zmian, które najlepiej widać z perspektywy codziennej pracy. W drugiej części naszej serii podsumowującej mijający rok Oliwa dzieli się swoimi wnioskami na temat wpływu AI na marketing, zastanawiając się, czy stało się ono niezbędnym narzędziem, czy raczej wyzwaniem....
Informujemy że, e-multicontent.pl wykorzystuje pliki cookies
w celu prawidłowego działania naszej witryny, a także w celach analitycznych i reklamowych.
Więcej o tym, jak wykorzystujemy pliki cookies, możesz dowiedzieć się w naszej Polityce Prywatności.
Alicja
W e-multicontent zajmuje się content marketingiem, a także działaniami PR oraz media relations. Stawia na pogłębianie relacji i długofalową współpracę zarówno z klientami, jak i dziennikarzami. Swoje doświadczenie zdobywała pracując m.in. w redakcjach mediów drukowanych i internetowych, dzięki czemu wie, że rzetelny research to podstawa, a dobry tekst musi wywoływać emocje. Choć nie lubi pracy pod presją czasu to zawsze pilnuje deadlin'ów.