Polska i Bałkany coraz częściej współpracują w ramach europejskiego e-commerce. Agnieszka Filip, CEO e-multicontent i Brand Ambassador Balkan eCommerce Summit, opowiada o sprawdzonych strategiach transkreacji, kluczowych błędach marek, rosnącej roli AI oraz wynikach, które przynosi konsekwentne SEO na wielu rynkach.
Agnieszka Filip, CEO e-multicontent: Jako Brand Ambassador Balkan eCommerce Summit postrzegam siebie jako swoisty most między dwoma dynamicznymi ekosystemami e-commerce: Polską i regionem Bałkanów. W e-multicontent od lat pracujemy nad transgranicznymi strategiami contentowymi, wielojęzycznym copywritingiem i lokalizacją dopasowaną do specyfiki poszczególnych rynków, dlatego naturalnie stałam się zaangażowana w łączenie obu stron.
Dla polskich firm Bałkany to wciąż atrakcyjny kierunek ekspansji – mniej nasycone rynki, nowe segmenty odbiorców i świeże kulturowe oraz językowe insighty. Z kolei przedsiębiorcy z Bałkanów często postrzegają Polskę jako hub: dojrzały ekosystem e-commerce, wielojęzyczne zespoły oraz realne doświadczenie w skalowaniu sprzedaży i treści na rynki europejskie.
Moją rolą jest wspieranie obu stron, tak aby:
W efekcie chcę być łącznikiem, który ułatwia nawiązywanie kontaktów i wymianę wiedzy między rynkami. Dzielę się insightami dotyczącymi tego, co działa w poszczególnych krajach, pomagam unikać najczęstszych błędów w komunikacji transgranicznej i promuję podejście oparte na partnerstwie. Moim celem jest tłumaczyć nie tylko język, ale także gotowość rynkową, strategię contentową i sposób myślenia niezbędny do osiągnięcia międzynarodowego sukcesu.
Agnieszka Filip, CEO e-multicontent: W e-multicontent bardzo szybko dostrzegliśmy, że współczesna widoczność w wyszukiwarkach to nie tylko „pozycja w Google”, ale również obecność w AI overviews, wyszukiwaniu głosowym i wielojęzycznych warstwach wyników. Dlatego nasze podejście do tworzenia treści musi uwzględniać znacznie więcej niż standardowe SEO.
W praktyce opiera się ono na kilku kluczowych zasadach:
To połączenie lokalizacji, optymalizacji i ciągłej iteracji sprawia, że wielojęzyczne treści naprawdę działają.
Agnieszka Filip, CEO e-multicontent: Wiele marek nie zdaje sobie sprawy z tego, jak złożona potrafi być lokalizacja transgraniczna. W efekcie widzimy trzy powtarzające się błędy, które potrafią szybko zaważyć na skuteczności wielojęzycznych treści – oraz równie konkretne sposoby, by ich uniknąć.
Najczęstszy problem to traktowanie wielojęzycznego contentu jako prostego przekładu. Tymczasem w nowych językach kluczowe są niuanse: ton marki, kontekst kulturowy, lokalne odniesienia i dopasowane wezwania do działania.
Jak to naprawić? Włączenie native speakerów z doświadczeniem marketingowym lub e-commerce. To oni potrafią zaadaptować komunikat do realiów rynku, zamiast go jedynie przetłumaczyć. W e-multicontent podkreślamy, że „znajomość języka obcego to za mało – aby budować relacje z klientami międzynarodowymi, trzeba mówić ich językiem”.
Drugim błędem jest zakładanie, że użytkownicy w różnych krajach wyszukują w ten sam sposób. Tymczasem typowe zapytania z Polski mogą wyglądać zupełnie inaczej niż frazy wpisywane w Słowenii, Rumunii czy Grecji.
Jak temu zapobiec? Każdy rynek wymaga osobnego researchu słów kluczowych i analizy intencji wyszukiwania. Dopiero wtedy treść jest naprawdę widoczna i naprawdę trafia do odbiorcy. Naszą rolą jest zapewnienie, że każdy tekst pozostaje „zoptymalizowany pod SEO bez utraty jakości”.
Wielojęzyczny content nie może być działaniem jednorazowym. Rynki różnią się między sobą, a treści żyją – zmieniają się trendy wyszukiwania, potrzeby odbiorców i algorytmy.
Jak to naprawić? Rozwiązanie jest proste, ale kluczowe: określenie jasnych KPI dla każdej wersji językowej – ruch, współczynnik konwersji, współczynnik odrzuceń, udział w snippetach – a następnie ich monitorowanie i optymalizacja. Zalecamy także dopasowanie treści do różnic między platformami (marketplace vs własna strona). Właśnie tutaj przydają się audyty i strategie – dlatego w e-multicontent oferujemy audyty i strategie contentowe, które wspierają marki na wielu rynkach.
Warto dodać jeszcze jeden, coraz częściej spotykany problem: nadmierne poleganie na tłumaczeniach maszynowych. AI może przyspieszyć pracę, ale nie zastąpi kulturowej wrażliwości, spójnego głosu marki ani strategicznego myślenia niezbędnego do konwersji.
Te trzy obszary to miejsca, w których lokalizacja najszybciej osiąga sukces – lub ponosi porażkę.
Agnieszka Filip, CEO e-multicontent: Jednym z naszych najmocniejszych przykładów jest długofalowa współpraca z Bimago – międzynarodową marką dekoracji wnętrz, działającą w 10 wersjach językowych i sprzedającą do ponad 50 krajów. W ciągu 18 miesięcy nasze wielojęzyczne treści stały się kluczowym filarem ich strategii SEO w całej Europie.
W tym czasie przygotowaliśmy ponad 4000 unikatowych opisów produktów i kategorii, zoptymalizowanych pod SEO i napisanych od podstaw w sześciu językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, włoskim i hiszpańskim. Wszystkie teksty tworzyli native speakerzy – dzięki czemu treści łączyły naturalny język, precyzyjne targetowanie fraz i jasno wyrażoną intencję zakupową.
Efekty były bardzo wyraźne i różniły się w zależności od rynku, ale wszędzie obserwowaliśmy znaczący wzrost widoczności i ruchu organicznego.
Najważniejsze wyniki:
Rynek polski (bimago.pl)
Rynek niemiecki (bimago.de)
Rynek francuski (bimago.fr)
Rynek włoski (bimago.it)
Rynek brytyjski (bimago.co.uk)
Rynek hiszpański (bimago.es)
Na sukces projektu złożyło się kilka elementów: praca native speakerów, rygorystyczne wytyczne SEO, regularne – cotygodniowe – dostarczanie treści na wszystkie rynki oraz konsekwentne dopasowanie tekstów do intencji i oczekiwań użytkowników w każdym kraju.
Efekt? Wzrosty ruchu od kilku procent do ponad 1000%, zależnie od dojrzałości konkretnego rynku. Co równie ważne, schemat był identyczny we wszystkich krajach: unikalne, lokalnie dopasowane treści bezpośrednio poprawiły widoczność, zaangażowanie i ścieżki konwersji.
Dla bimago nie była to po prostu „większa liczba treści”, lecz strategiczny silnik, który przyspieszył organiczny rozwój marki w całej Europie.
Agnieszka Filip, CEO e-multicontent: Z mojego osobistego doświadczenia powiedziałabym, że jednym z najbardziej wymagających – a jednocześnie najbardziej satysfakcjonujących – projektów była transkreacja treści newslettera i landing page’a dla luksusowej marki damskiej bielizny, obejmująca tłumaczenie z angielskiego na 12 różnych języków.
Jednym z najbardziej wymagających, a jednocześnie najbardziej satysfakcjonujących projektów była dla mnie transkreacja treści newslettera i landing page’a dla luksusowej marki damskiej bielizny. Obejmowała ona tłumaczenie i adaptację treści z angielskiego na dwanaście różnych języków.
Wyzwaniem było przede wszystkim to, że segment premium wymaga zupełnie innego tonu komunikacji niż standardowy e-commerce. Odbiorcy luksusowych marek są wyjątkowo wrażliwi na jakość języka, styl i konsekwencję przekazu. Dodatkowo każdy rynek ma swoje subtelne preferencje kulturowe, a my musieliśmy koordynować pracę wielu native speakerów i jednocześnie zadbać o to, aby marka brzmiała równie ekskluzywnie w każdej wersji językowej.
Agnieszka Filip, CEO e-multicontent: Praca nad tym projektem pokazała mi, jak ogromną rolę w międzynarodowej komunikacji odgrywa zaufanie. Autentyczność jest tu kluczowa – kiedy marka mówi językiem użytkownika i uwzględnia jego kontekst kulturowy, zyskuje wiarygodność i buduje realną relację. Zrozumiałam również, że sama poprawność językowa nie wystarczy – głos marki musi być spójny globalnie, a jednocześnie elastyczny na poziomie lokalnym.
Równie duże znaczenie mają szybkość i konsekwencja komunikacji. Równoległe wdrożenie treści na wielu rynkach oraz jednolity przekaz pokazują, że marka działa strategicznie i jest poważnie zaangażowana w obecność międzynarodową, a nie tylko „testuje” poszczególne rynki.
Efekt końcowy? Klienci na tych rynkach często podkreślali, że marka „czuje się lokalnie”, mimo że jest globalna. A to poczucie bliskości bezpośrednio przekłada się na zaufanie, zaangażowanie i – ostatecznie – sprzedaż.
Artykuł powstał na podstawie wywiadu, który w języku angielskim został opublikowany na stronie Balkan eCommerce Summit.
Czym jest Balkan eCommerce Summit?
To międzynarodowa konferencja e-commerce skupiająca liderów z Bałkanów oraz Europy Środkowo-Wschodniej. Wydarzenie łączy część expo, networking i prelekcje ekspertów, oferując praktyczną wiedzę oraz przestrzeń do budowania partnerstw biznesowych.
Kto uczestniczy w Balkan eCommerce Summit?
Balkan eCommerce Summit gromadzi właścicieli sklepów internetowych, marketerów, managerów retailu, przedstawicieli platform sprzedażowych, dostawców usług e-commerce oraz firmy planujące ekspansję zagraniczną.
Dlaczego wydarzenie jest ważne dla firm spoza Bałkanów, np. z Polski?
To jedno z nielicznych miejsc, w którym można spotkać kluczowych graczy regionu, poznać specyfikę lokalnych rynków, nawiązać kontakty i porównać rozwiązania technologiczne oraz marketingowe stosowane w różnych krajach.
Gdzie znaleźć więcej informacji o Balkan eCommerce Summit?
Aktualizacje znajdują się na stronie Balkan eCommerce Summit oraz na ich oficjalnych profilach na Facebooku, LinkedInie i Instagramie.
Oceń artykuł:

Redakcja e-multicontent
...